Zasady bezpiecznego kupowania aut używanych część 2

W poprzednim wpisie omówiliśmy sobie trzy pierwsze zasady kupowania samochodów używanych. Wiesz już, że nie ma okazji, dowiedziałeś się jakie ryzyko tkwi w kupowaniu samochodu z komisu i wreszcie – wiesz, że historia auta to kluczowy element w bezpiecznym zakupie. Ale na tym nie koniec, dopiero zaczynamy! W tym artykule omówimy sobie kolejne cztery zasady. 

Lecimy!

ZASADA 4: UWAŻAJ NA SAMOCHODY OD ZNAJOMYCH!

Wiele osób powie Ci, że mało co jest tak pewne i bezpieczne jak samochód używany od znajomego. Generalnie tak. Ale od tej reguły jest masa, naprawdę masa wyjątków. Zastanów się nad swoim gronem znajomych i ich samochodami. Czy o każdym z nich możesz powiedzieć, że dba o swój samochód i wszystkie naprawy wykonuje na czas? Ja niestety nie mogę. Z miejsca mógłbym wymienić przynajmniej dwie osoby, których samochody w maju wciąż stoją na zimówkach, a ikonka check engine to według nich tylko sugestia a nie poważny problem 🙂

Nie chcę Ci powiedzieć, żebyś nie kupował aut od znajomych. Chcę Ci powiedzieć, żebyś też je sprawdzał i podchodził do nich ostrożnie. Bo jak już do transakcji dojdzie to sprzedający ma taką dziwną tendencję, żeby nic nie wiedzieć, za nic nie odpowiadać, a w ogóle to dajcie mi spokój. Z problemem zostaniesz sam, a pewnie jeszcze stracisz znajomego. Dlatego tu – jak wszędzie indziej – ostrożności nigdy dość.

ZASADA 5: NIE KUPUJ SAMOCHODÓW BEZ HISTORII

To jeden z moich ulubionych wątków. Trochę już o tym mówiliśmy w zasadzie nr 2, ale jest to tak szalenie istotna sprawa, że poświęcimy jej jeszcze jedną zasadę. Ja podchodzę do tematu bardzo rygorystycznie. Jeśli auto nie ma historii – nie kupuję go. Tobie radzę to samo. Naprawdę prowadzenie jakiejkolwiek historii pojazdu to nie jest wyczyn na miarę zdobycia Mount Everestu. Ludzie się zasłaniają, że naprawy robili u znajomego mechanika, że nie brali faktur, że książka serwisowa się zgubiła… Same bzdury. W ogóle sobie czymś takim nie zaprzątaj głowy, to jest proszenie się o problemy. Przez moje ręce przewinęło się naprawdę sporo samochodów. Sporo aut kupiłem, sporo aut sprzedałem. I coś Ci powiem. WSZYSTKIE  miały historię, a ja skrupulatnie notowałem co się działo gdy dane auto było w moich rękach. Każdą większą naprawę, każdą wymianę oleju czy rozrządu. Może dlatego auta sprzedawałem zawsze “na pniu”…

Nie chcesz faktury? Okej, nie ma problemu! Każdy serwis podbije Ci po prostu listę napraw albo w książce serwisowej albo nawet na zwykłej kartce papieru. Nie widzę ŻADNEGO usprawiedliwienia dla braku historii samochodu z polskiego salonu. Jeśli takie usprawiedliwienie znasz – koniecznie podziel się w komentarzu! Z przyjemnością porozmawiam na ten temat 🙂

ZASADA 6: NIE KUPUJ SAMOCHODÓW TUNINGOWANYCH

samochód używany tuning
To jest prawdziwy Tuning. ABT od lat zajmuje się profesjonalnym tuningiem samochodów Audi. Koszty takiego tuningu zaczynają się od kilku tysięcy euro.

To kolejny grząski temat. Owszem, jest Tuning i “tjuning”. Jeden jest profesjonalny, bezpieczny i estetyczny. Drugi jest odpustowy, tani i bez sensu. Tylko jakoś tak się składa, że zdecydowana większość samochodów tuningowanych to właśnie te po wieś-tuningu. Ciężko o bardziej jednoznaczną wskazówkę, że autem kompletnie nie należy się interesować.

Samochody po Tuningu wyglądają dobrze, mają dokładną dokumentację przeprowadzonych modyfikacji, które zostały też odnotowane w dowodzie rejestracyjnym, są zadbane i mają pełną historię. Dlatego często są droższe od egzemplarzy nie modyfikowanych. Ale to jest… strzelam – 10% rynku aut tuningowanych? Może nawet mniej.

Samochody po tjuningu made by Allegro wyglądają okropnie, są zrobione po kosztach, nie patrząc na bezpieczeństwo przeprowadzanych modyfikacji. Byle było GŁOŚNIEJ I SZYBCIEJ! To jest 9o% rynku samochodów tuningowanych. To nie jest dobra droga do bezproblemowej eksploatacji takiego samochodu. Dlatego powiem Ci krótko – nie chcesz problemów? Nie kupuj samochodów tuningowanych. Kropka.

ZASADA 7: SZUKAJ AUTA BLISKO DOMU

Powód jest prozaiczny. Sporo samochodów, które pojedziesz obejrzeć za żywo będą prezentować coś zupełnie innego niż na zdjęciach. Po co się wkurzać, że zrobiłeś 300 km w jedną stronę, żeby obejrzeć grata? Ja nigdy nie kupiłem auta dalej niż 100 km od miejsca zamieszkania. Zawsze szukam samochodów tylko w obrębie województwa, a do najdalszych jego części się po prostu nie zapuszczam.

wieśtuning
A to jest wieśtuning made by Allegro. Uciekaj czym prędzej!

Uważam, że jechanie po samochód, którego nie jest się pewnym na drugi koniec Polski, albo wręcz do Niemiec jest pomysłem cokolwiek zbędnym. Naprawdę oferta aut używanych w kraju jest na tyle szeroka, że wycieczki za granicę są totalnie zbędne. Nie wspominając o tym, że generuje to wiele problemów, o których już rozmawialiśmy i pewnie nie raz będziemy rozmawiać.

Mamy za sobą część 2. Została jeszcze jedna, na którą przygotowałem 100% praktycznych porad, bardzo istotnych, wręcz kluczowych dla bezpiecznego zakupu samochodu. Zerknij tu za kilka dni, już będą gotowe 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *